Russell z pole position w GP Australii. Sensacyjna kraksa Verstappena już w Q1

Sezon 2026 Formuły 1 rozpoczął się od sporej niespodzianki. Podczas kwalifikacji do Grand Prix Australii na torze Albert Park najszybszy okazał się George Russell, który wywalczył pole position przed swoim zespołowym kolegą Kimim Antonellim. Mercedes zgarnął więc cały pierwszy rząd startowy.

Mercedes zaczyna sezon z przytupem

Brytyjczyk był szybki przez całą sesję kwalifikacyjną i w decydującym momencie pojechał świetne okrążenie 1:18.518, którego nikt nie był w stanie poprawić.

Za kierowcami Mercedesa znalazł się Isack Hadjar, który w barwach Red Bulla zaliczył kapitalny występ i ustawi się na starcie z trzeciego pola.

Russell

Dramat Verstappena już w pierwszej części kwalifikacji

Jednym z największych zaskoczeń całej sesji był wypadek Maxa Verstappena. Holender już w Q1 popełnił błąd w pierwszym zakręcie zablokował tylną oś, przejechał przez żwir i uderzył w bariery. Samochód Red Bulla został poważnie uszkodzony, a kwalifikacje dla mistrza świata zakończyły się jeszcze zanim na dobre się zaczęły. Sesja została przerwana czerwoną flagą, aby usunąć bolid z toru.

W efekcie Verstappen wystartuje z końca stawki, co kompletnie zmienia układ sił przed niedzielnym wyścigiem.

Russell narzuca tempo w kwalifikacjach

Od początku kwalifikacji to właśnie Russell był kierowcą, którego wszyscy próbowali dogonić. Już w pierwszej części sesji zszedł poniżej bariery 1:19, pokazując, że Mercedes może być w Melbourne wyjątkowo mocny.

W Q2 Brytyjczyk ponownie był najszybszy, ustanawiając czas 1:18.934 i utrzymując wyraźną przewagę nad rywalami. Dopiero pod koniec tej części kwalifikacji tempo zaczęli odnajdywać kierowcy Ferrari, a szczególnie Charles Leclerc, który wskoczył na drugie miejsce.

Chaotyczny początek Q3

Decydująca część kwalifikacji nie zaczęła się spokojnie. Najpierw pojawiły się problemy techniczne w samochodzie Gabriela Bortoleto, który nie był w stanie ustanowić czasu. Chwilę później doszło do kolejnej dziwnej sytuacji – Kimi Antonelli wyjechał z garażu z wentylatorami chłodzenia wciąż zamontowanymi w samochodzie, które spadły na tor.

Gdy przejechał po nich Lando Norris, sędziowie ponownie musieli wywiesić czerwoną flagę, aby usunąć elementy z asfaltu. Dopiero po wznowieniu sesji kierowcy mogli na poważnie rozpocząć walkę o pole position.

Mercedes zgarnia pierwszy rząd

Pod koniec Q3 Antonelli na chwilę wskoczył na pierwsze miejsce z czasem 1:18.811, ale radość w garażu Mercedesa nie trwała długo.

Russell natychmiast odpowiedział jeszcze szybszym okrążeniem – poprawił wynik Włocha o niemal trzy dziesiąte sekundy i przypieczętował pole position.

To oznacza dublet Mercedesa w kwalifikacjach i bardzo mocny sygnał na początek sezonu.

Wyniki czołówki kwalifikacji

  1. George Russell – Mercedes – 1:18.518
  2. Kimi Antonelli – Mercedes – +0.293
  3. Isack Hadjar – Red Bull
  4. Charles Leclerc – Ferrari
  5. Oscar Piastri – McLaren
  6. Lando Norris – McLaren
  7. Lewis Hamilton – Ferrari
  8. Liam Lawson – Racing Bulls
  9. Arvid Lindblad – Racing Bulls
  10. Gabriel Bortoleto – Audi

Russell: „To był świetny dzień”

Po zakończeniu kwalifikacji Russell nie ukrywał zadowolenia.

„To był naprawdę świetny dzień. Wiedzieliśmy, że samochód ma potencjał, ale dopiero pierwsza sobota sezonu pokazuje, gdzie naprawdę jesteś”.

Brytyjczyk podkreślił także pracę zespołu, który w krótkim czasie przygotował samochód Antonellego po problemach z treningów.

„Cieszę się, że Kimi stoi obok mnie w pierwszym rzędzie. Mechanicy wykonali dziś fantastyczną pracę”.

Start wyścigu w niedzielę

Grand Prix Australii 2026 wystartuje w niedzielę na torze Albert Park w Melbourne. Jeśli tempo Mercedesa z kwalifikacji przełoży się na wyścig, Russell i Antonelli mogą powalczyć o pierwsze zwycięstwo sezonu. Ale startujący z dalszych pozycji Verstappen z pewnością będzie chciał szybko odrabiać straty.

A to zapowiada naprawdę ciekawy początek nowego sezonu Formuły 1.

Źródło: Russell storms to pole…

Poprzedni artykuł: Russell najszybszy przed…

Źródło zdjęcia: wikimedia.org

Przewijanie do góry